Logo GOUK Kalnica

O Patronie

Anna Dernowska urodziłą się 5 marca 1949r. w Brańsku w rodzinie o starych tradycjach mieszczańskich. Mieszkała przez całe swoje życie przy ulicy Binduga. Ulica ta od zamierzchłych czasów zamieszkiwana była przez rodowitych brańszczan. Szkołę podstawową w Brańsku ukończyła w 1964r., a następnie kontynuowała naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Bielsku Podlaskim. Po zakończeniu edukacji mieszkała razem ze swoimi rodzicami i pracowała pomagając im w gospodarstwie. Jej wielka miłość do Pana Boga przejawiała się od najmłodszych lat. Zawsze najpilniejsza uczennica na religii, pierwsza do pomocu przy pracach na rzecz Kościoła, pierwsza chórzystka i w ogóle w sprawach związanych z religią i Kościołem Pani Ania była ,,pierwsza''. W opinni nauczycieli, którzy ją uczyli uchodziła za bardzo mądrą, grzeczną i niezmiernie uczynną dziewczynę. Nigdy nie stwarzała żadnych problemów wychowawczych. Postawa, która charakteryzowała ją przez niezbyt długie życie była wynikiem właściwego wychowania, jakie wyniosła z domu rodzinnego. Przede wszystkim troskliwość matki Pani Ani. Szacunek do Kościoła katolickiego i ogromna religijność stanowiłą w tamtym okresie dla Pani Ani ,,zaporę'' w znalezieniu pracy. Dlatego też we wczesnej młodości miała ona ogromny problem ze znalezieniem jakiegokolwiek zajęcia. Nikomu nie potrzeba człowieka o silnej osobowości,
ponieważ swoją postawą może wpływać ,,destrukcyjnie'' na ogół. Co wtedy zrobiła Anna Dernowska? Odpowiedź nie wydaje się zbyt trudna. Zrobiła to, co najlepiej umiała. Pan Bóg dał jej zdolności artystyczne, więc je wykorzystała m. in.: zajmowała się wystrojem wnętrz kościelnych przed różnymi uroczystościami religijnymi, wykonywała drobne prace plstyczne, naprawiała zniszczone przez czas różne przedmioty liturgiczne. Aktywnie angażowała się w uroczystości dożynkowe, które w latach 70. minionego stulecia były pewną formą manifestacji przeciwko ówczesnemu systemowi politycznemu. Widziała jak coraz częściej buntowali się ludzie. Jednym ,,puszczały'' nerwy pod wpływem ucisku ekonomicznego, innym z tego powodu, że o naszym państwie decydowali nie profesjonaliści, a partyjni aparatczycy. Lata 70. to smutna, ale doskonała lekcja historii dla młodej dziewczyny.  Gdy w sierpniu 1980r. powstała w Gdańsku NSZZ ,,Solidarność'' Pani Ania była już w pełni ukształtowaną politycznie osobą i wiedziała, że ma wtedy swoje ,,pięć minut by zaistnieć. 
Z ogromnym animuszem uczestniczyła w organizowaniu stuktur na terenie miasta i gminy Brańsk ze szczególnym uwzględnieniem jej środowiska rolniczego. Jej oddanie sprawie chłopskiej i szczery patriotyzm, jakim emanowała zjednywał jej wielu przychylnych ludzi. Miała też ona wielu wrogów, ale w tamtym okresie jeszcze nie ujawniali się zbyt odważnie.
Swoją osobowością, charyzmą, pogodą ducha, dobrocią, szczerością i niestety zbyt dużą ufnością torowała ona ,,szlaki polityczne'' dla wielu znanych obecnie działaczy na szczeblu gminy, powiatu i województwa. Od tego czasu rozpoczynała się jej skromna kariera zawodowa i polityczna. Ogłoszenie stanu wojennego w Polsce było dla takich ludzi jak Anna Dernowska wyrokiem bez prawa apelacji. Dogorywający komunizm szukał różnych metod ratunku, często nie przebierając w środkach. Metoda internowania aktywnych działaczy opozycji stała się tylko półśrodkiem łagodzącym jedynie doraźnie istniejące niezadowolenie społeczne. Pani Ania spędziła w więzieniu w więzieniu w Białymstoku cztery miesiące, które po szesnastu latach, według opinni wielu ludzi były przyczyną jej przedwczesnej śmierci. Urazy fizyczne, jakich doznawała podczas przesłuchań pośrednio wpłynęły na jej poźniejszą chorobę nowotworową. Po zwolnieniu z więzienia dalej pracowała w stowarzyszeniu PAX. Od 1983r. do 1993r. była zatrudniona na różnych stanowiskach, które jednak nie dały jej poczucia pewności i stabilizacji zawodowej, a związane były z ,,Solidarnością'' albo Urzędem Miasta lub Gminy w Brańsku. Jej zasługi dla solidarnościowego ruchu były zbyt duże by móc ją odsunąć na bok, jednak mentalność Pani Ani nie pasowała do ówczesnych realiów politycznych. Przełomem w jej życiu 1993r. W lipcu tego roku władze gminy Brańsk utworzyły Gminny Ośrodek Upowszechniania Kultury z siedzibą w Popławach. Razem z nowo powołanym dyrektorem Tomaszem Pawłowskim organizowali od podstaw tę placówkę. Początki były trudne, ale przyjemność przezywciężania trudności dodawała ,,skrzydeł'' i chęci do pracy. Chociaż Pani Ania była zatrudniona w charakterze bibliotekarki to jednak bardzo często wychodząc poza ramy swoich obowiązków pomagała dyrektorowi. Zakupiono wtedy komputer z drukarką, telewizor, radiomagnetofon i sprzęt nagłaśniający. Było to bardzo wiele jak na owe czasy. W styczniu 1995r. działalność kulturalna gminy Brańsk przeżywała okres swojej największej świetności. Mając ogromne pole do popisu nowa Pani Dyrektor zaczynała prężnie działać w sferze kultury na forum Gminy Brańsk. Organizowała konkursy plastyczne, czytelnicze o różnorodnej tematyce, które cieszyły się ogromną popularnością wśród uczniów szkół podstawowych gminy Brańsk.  Z pomysłów Pani Ani największą popularność zdobyły następujące imprezy organizowane cyklicznie w każdym roku przez Urząd Gminy Brańsk, Gminny Ośrodek Upowszechniania Kultury Gminy Brańsk oraz szkoły i parafie znajdujące się na terenie naszej gminy: Gminny Przegląd Pieśni Rligijnej odbywający się w różnych kościołach i kaplicach na terenie gminy Brańsk od 1995r. w maju lub w czerwcu; Druga impreza to Gminy Przegląd Kolęd i Pastorałek, który od 1996r. odbywa się w Szkole Podstawowej im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Chojewie. Wszystkie uroczystości patriotyczne, religijne i kulturalne odbywające się na terenie gminy był organizowane lub współorganizowane przez Panią Anię. Była ona ,,dobrym duchem'' każdej chwili i każdego miejsca, w którym się pojawiła. Pani Ania nigdy nie założyła własnej rodziny. Nie miała na to po prostu czasu. Za bardzo kochała życie i bliźnich, aby pomyśleć o sobie. Ciągle zabiegana, zapracowana, pełna troski o starzejących się rodziców ,,płynęła'' przez życie jak szybka łódź. Nikt się nigdy nie spodziewał, że może jej kiedykolwiek zabraknąć. Choroba ,,przyszła'' nagle i w najbardziej niespodziewanym momencie. Gdy wydawało się, że po śmierci rodziców Pani Ania zaczyna wracać do równowagi psychicznej i znów staje się taka jak zawsze,  los jej nie oszczędza. Przez pewien czas wydaje się, iż jest to tylko chwilowe niedomaganie i wszystko wróci po jakimś czasie do normy. Choroba okazuje się silniejsza i w końcu ją pokonuje. Odeszła 4 lipca 1999r.

Dyrektor GOUK Zaprasza

Maciej Bobel

Kalnica 54

17-120 Brańsk

tel. 85 73 77 623

Zobacz również

wersja językowa

Kalendarz

grudzień 2020
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Ni
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Zegar

  • :
  • :
Akceptuję

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.